F. -> TSF
21 04 2008Jak wiecie -lub nie- w naszym fotograficznym zagłębiu powstała nowa, Trójmiejska Szkoła Fotografii. Szkoła z założenia jest fajna i 1000000 razy bardziej normalna od tworu na literę F. Dlaczego to piszę i po co ten post?
Otóż bywam od czasu do czasu w Sopocie, co więcej przy Al. Niepodległości, i nawet niekiedy korzystam z przystanku busa przy II LO, gdzie wspomniana instytucja na literę F. ma swoje zajęcia. Na froncie budynku jak to zwykle w czasie rekrutacji wisi sobie wielki banner reklamujący F.
Oczywiście jak najlepiej reklamować szkołę fotografii wszyscy wiemy, musi być ładna pani albo ładny aparat. Się wie. Wspomniana instytucja wybrała drogę aparatu- jakże krętą i niebezpieczną!
Mówiąc krótko- szkoła fotografii reklamuje się czarnym kleksem z czymś świecącym na środku, w czym odbija się milion blików z otoczenia (okna?) . Jakby nie było- fotografia reklamowa najwyższych lotów, bez dwóch zdań. Chcąc uchronić ludzkość przed następnymi katastrofami tego typu, opublikuję wkrótce krótki warsztat “jak poprawnie sfotografować aparat z obiektywem”.
Swoją drogą mam nadzieję iż “specjalista technik reklamowych” świadomie użył takiej fotografii, aby wzbudzić zainteresowanie pospólstwa ![]()
Tags : fotografia, TSF
Kategorie : day by day, thouuuuughts








